Flash not detected
Kondensator przeciwzakłóceniowy


W elektronice naszych modeli wskazane jest stosowanie tak zwanych potocznie kondensatorów przeciwzakłóceniowych. Nie pełnią one tylko filtrów przeciwzakłóceniowych, ale również przeciwdziałają przeciążeniom zasilania odbiornika. Są one w sprzedaży, jako oryginalne dodatki do odbiorników, ale w wielu przypadkach są drogie. Filtry takie można stosować zarówno w dużych i małych modelach.

Po co taki filtr. Kondensator elektrolityczny wygładza nam napięcie zasilania, czyli oczyszcza z zakłóceń oraz służy, jako chwilowy zapas energii - magazyn. Kiedy taki zapas jest potrzebny?. Odniosę się do standardowego przypadku, najczęściej stosowanego, czyli BEC z regulatora zasila nasz odbiornik i serwa.

Poprzez układ zasilania odbiornika zasilamy nasze serwa. Każde serwo obciąża nasze zasilanie powodując spadki napięcia. Standardowo układy BEC mogą być obciążane maksymalnym prądem 2A. Nawet małe serwo HXT 900 może pobrać chwilowo nawet 500 mA, czyli 0, 5 Ampera a standardowe serwa sporo więcej. Czyli cztery serwa obciążają układ BEC na pograniczu fabrycznych możliwości. Przy dużej pracy serw mocno obciążonych np. w modelu akrobacyjnym może wystąpić taka sytuacja, że napięcie zasilania spadnie na chwilkę poniżej dopuszczalnego minimum i nastąpi zresetowanie odbiornika. Co się z tym wiąże nie trzeba pisać. By taka sytuacja nie miała miejsca właśnie należy stosować kondensator elektrolityczny, który jako "magazyn energii" odda krótkotrwale swój zapas, gdy jej chwilowo zabraknie.

Pokażę jak nie drogo zrobić taki filtr domowym sposobem. Nasz filtr przeciwzakłóceniowy to nic innego jak kondensator elektrolityczny wpięty równolegle w zasilanie odbiornika. Kondensator kupujemy za parę złoty w najbliższym sklepie elektronicznym lub tak jak w moim przypadku wylutowywujemu np.: ze starej płyty głównej komputera lub karty graficznej, na których jest ich sporo. Szukamy kondensatorków małych by waga tego dodatku była minimalna. Waga wiąże się z pojemnością kondensatora i zakresem napięcia, w jakich może pracować. I tu podpowiedź: zazwyczaj odbiorniki RC zasilamy z układu BEC wbudowanego w regulator lub zewnętrznym BEC-em napięciem 5V lub 6V. Czyli nasz kondensator może być na napięcie 10V lub ewentualnie 16 V o pojemności nie mniejszej niż 1000 uf i nie większej niż 4700 uf (mikro faradów). Znaczy może być większy, ale to już nic nie da oprócz niepotrzebnej wagi. Przy większych modelach gdzie pracują duże serwa "standardowe" w większej ilości 6 lub więcej np: sterujące dodatkowymi klapami, chowanym podwoziem, oświetleniem itd, stosujemy duży kondensator 4700 uf. Przy małych modelikach wystarczy 1000 uf/1500 uf.

Bardzo ważna informacja - kondensatory elektrolityczne mają biegunowość, czyli plus i minus i z godnie z tą biegunowością musimy go wpinać w odbiornik. Wykonanie:

Jako wtyczkę z kabelkami wykorzystujemy przewód po starym serwie. Odcinamy kabelek o długości 3 cm plus wtyczka. W kabelku tym mamy trzy przewody, więc usuwamy tak zwany sygnałowy zostawiając czerwony, jako "PLUS" i CZARNY, jako "MINUS". Często zamiast czarnego stosowany jest kolor brązowy.

Do tych kabelków lutujemy nasz kondensator pamiętając cały czas o biegunowości. Na kondensatorze zazwyczaj minus jest zaznaczony kreseczką lub szarym paskiem biegnącym wzdłuż ścianki kondensatora po stronie nóżki minusowej. Po zlutowaniu warto zabezpieczyć nóżki koszulkami kurczliwymi.


Przed zlutowaniem warto zabezpieczyć nóżki koszulkami kurczliwymi



Goście on-line: 7